Wkretak.pl Tester LAN
Dodane przez Ravender dnia 17.04.2008 00:30
Fotorelacja przedstawia budowę mojego testera do kabli i gniazdek sieci LAN. Inspiracją był dla mnie układ z forum elektroda.pl . Nadajnik i odbiornik składają się z minimalnej ilości elementów, zapewniając tym samym podstawową i wystarczającą zarazem funkcjonalność.

Ogólna koncepcja

Układ składa się z nadajnika, podającego kolejno impulsy na żyły kabla sieciowego, oraz odbiornika w postaci szeregu diod LED. Przy prawidłowo zarobionym kablu bądź gniazdku sieciowym, diody powinny zapalać się kolejno. W innym przypadku niektóre diody nie będą się świecić (przerwa na żyle), będą się świecić w większej ilości niż jedna (zwarcie) lub ich kolejność świecenia nie będzie się zgadzać ze wzorcem (pomylono kolejność zarobionych żył). Całość powinna być przenośna (zasilanie bateryjne), mała i podręczna. Tester przystosowany jest do sprawdzania przewodów bez crossa.

Schematy

Nadajnik

nadajnik schemat

Nadajnik składa się z generatora Ne555, podającego impuls zegarowy na licznik 4017. Częstotliwość wyzwalania licznika (zarazem prędkość przeskakiwania na następną żyłę) można regulować poprzez zmianę kondensatora C1. W przedstawionej wersji częstotliwość ta jest w okolicy 0,4 sekundy. Licznik zeruje się po osiągnięciu ósmej diody i cykl zaczyna się od nowa.

Odbiornik

tester odbiornik

Odbiornik to osiem diod LED i 1N4148. Dzięki takiemu połączeniu do zapalenia ośmiu diod, potrzeba tylko ośmiu przewodów.

Próbny montaż

Układ przetestowałem w programie symulacyjnym dobierając wartości elementów przy generatorze. Następnie zbudowałem go na płytce testowej i tutaj ostatecznie dobrałem wartości kondensatorów, uzyskując tym samym pożądaną szybkość poruszania się diody w linijce świetlnej. Sprawdzałem jak diody zachowują się przy zwarciach żył w przewodzie, przerwach i tym podobnych sytuacjach.

prototyp
prototyp

Wszystko działało świetnie, przystąpiłem więc do realizacji "na czysto".

Płytka drukowana

Postanowiłem umieścić nadajnik i odbiornik w małych plastykowych obudowach. Zmierzyłem suwmiarką ich wymiary, średnice otworów, ich umiejscowienie i stworzyłem na komputerze szablon. Szablon ten przyłożyłem do płytki laminatu, zaznaczyłem miejsca wiercenia i cięcia. Wywierciłem potrzebne otwory montażowe.

odbiornik

Ze względu na bardzo małe odległości między otworami a krawędzią, dopiero po wywierceniu otworów wyciąłem płytkę.

odbiornik

Sprawdziłem czy płytka mieści się w obudowie. Konieczne okazało się zeszlifowanie niektórych fragmentów m.in przy otworach.

odb

Ścieżki zaprojektowałem tak, żeby żadna nie przechodziła między punktami lutowniczymi. Naniosłem je na płytki metodą termotransferową. Wytrawiły się całkiem nieźle. Korekty wymagała tylko jedna ścieżka. Duży obszar miedzi na płytce nadajnika to miejsce na baterię. Nie trawiłem go bo szkoda mi było zanieczyszczać wytrawiacz.

pcb

Otwory wierciłem wiertłem 0.8mm i taką szlifierką. Kupiłem ją za około 50zł. Posiada regulowaną prędkość obrotową, dużą ilość końcówek i uchwyt pewnie trzymający małe wiertła (nie trzeba dzięki temu oklejać ich taśmą czy papierem).

pcb

Po wywierceniu otworów i ich lekkim wyszlifowaniu, nałożyłem na ścieżki kalafonię rozpuszczoną w spirytusie. Tak przygotowaną płytkę odłożyłem na 24h aby spirytus całkowicie wyparował.

pcb

Montaż

Cały montaż to powkładanie elementów w odpowiednich miejscach i ich przylutowanie. Najpierw jednak zlutowałem sam układ generatora, po czym sprawdziłem czy działa. Następnie układ licznika i samo gniazdo RJ45.

pcb

Złożony nadajnik podłączyłem do złożonego jeszcze próbnie odbiornika. Oczywiście wszystko działało tak, jak powinno.

pcb

Diody w odbiorniku przylutowałem do przewodów i zabezpieczyłem koszulkami termokurczliwymi. Gotowy nadajnik i odbiornik wyglądają tak:

nadajnik

Obudowy

Wykorzystałem plastykowe obudowy kupione w sklepie elektronicznym. Przy pomocy skalpela, ekierek i mojej szlifierki wyciąłem niezbędne otwory.

obudowa

Montaż przebiegł bezproblemowo. Do przerobienia jest uchwyt baterii. W chwili obecnej ze względu na brak materiałów rolę tą spełniają trzy druciki. Zamierzam jednak zastosować rzep, ewentualnie docisnąć baterię do PCB jakąś płytką przykręconą cienkimi śrubami. Diody w odbiorniku umieściłem w miękkim PCV. Dzięki temu nie będą wystawać poza obrys obudowy.

obudowa

Gotowe i złożone urządzenia wyglądają tak:

obudowa

obudowa

Urządzenie działa bez żadnych problemów. Testowałem je na kablu długości około 50 metrów. Niżej umieściłem link do filmiku, przedstawiającego działające urządzenie. Ostatnia niebieska dioda będzie wymieniona (brakło mi jednej czerwonej sztuki).

Filmik YouTube

Obrazy ścieżek można znaleźć tutaj: download .

Podsumowanie

Koszt urządzenia zamknął się w około 30zł. W kwestii usprawnień warto zastanowić się, czy nie wykorzystać mikrokontrolera umożliwiającego badanie kabli o różnych połączeniach czy innymi sekwencjami.